Daniel Riolo znany ze swoich wypowiedzi o Lyonie jasno zaznaczył, że brakuje nam jakości w… pomocy. Co więcej, nie jest w tym odosobniony. Większość dzisiejszych wypowiedzi nakierowanych jest właśnie na drugą linię. Mało uwagi poświęca się obronie, co mimo wszystko jest dla mnie zaskakujące. Warto jednak spojrzeć na sytuację ze strony osób bliższych klubowi, dlatego przytoczę Wam świeżą wypowiedź z France Football. To znane medium informuje, że problemem jest szybkość naszych piłkarzy, a właściwie – jej brak.

Laurent Blanc rzeczywiście trafił na trudne wyzwanie. Z jednej strony samemu nie prowadził ostatnio poważnej drużyny, z drugiej wylądował w OL, które jest zapewne w największym dołku z tego wieku. Stąd też powinniśmy wszyscy mocno przyhamować, bo głośne deklaracje nikomu tu nie pomogą.

France Football krytycznie o pomocy

Pierwszy komentarz, jaki dziś przeczytałem dotyczył Corentina Tolisso. Najpierw zaznaczono, że zapewne nie będzie grał w piłkę do końca tego roku. Po drugie dodano, że „inne francuskie kluby mają lepszych od niego graczy”. I to trochę boli, bo mówimy o piłkarzu, którego potencjał wykracza znacznie poza Ligue 1. Tu jednak uczciwie musimy powiedzieć, że na ten moment rzeczywiście daleko mu choćby do formy przyzwoitej.

France Football jest przy tym znacznie bardziej krytyczne. Mówią oni, że cała linia pomocy jest powolna i zwyczajnie słaba, czego potwierdzenie znajdziecie poniżej:

W tym zespole [OL] jest problem i nie wiem, jak można go rozwiązać przed styczniowym oknem transferowym. Oni są bardzo wolni. To naprawdę zespół, któremu strasznie brakuje szybkości. 

Przy każdej kolejce nie czujemy, że eksplodują, jak robią to duże zespoły. Nie sądzę, że ci zawodnicy, nawet jeśli dobrze ich przygotujesz, będą biegać znacznie szybciej. To kwestia kadrowa. 

Kiedy widzisz szybkość zespołów takich jak Lens, Rennes, w Lyonie postępy nie ma.

Osobiście nigdy nie podchodziłem do tego pod kątem szybkościowym. Wychodziłem z założenia, że nawet nasi rezerwoi są tutaj ponad przeciętną (Faivre, Reine-Adelaide), ale może… właśnie tu jest problem? I kwestia, czy rzeczywiście nie możemy z tym nic zrobić?

Zrobił się bałagan i widać, że nawet angaż Blanca nie sprawił, by media pisały bardziej przychylnie. Wystarczy zresztą spojrzeć na poranne Maxifoot, gdzie dziennikarz opisał styl naszego szkoleniowca jako wręcz antyczny. Zarzucono mu grę piłką i utrzymywanie się przy niej rodem z początku tego wieku.

A wiecie co ja myślę? Że Blanc im jeszcze przytrze tego nosa.

9 myśli w temacie “Kadra Lyonu miażdżona we Francji

  1. Najlepsze jest to że ja to wszystko tu pisałem że będzie seria z 8 meczów bez wygranej. Już jest 6. Poprostu na początku ogrywaliśmy kandydatów do spadku – ale już mecz z Reims pokazał że nasze miejsce to strefa 8-12 miejsc. I to nie ze względu na umiejętności a na zaangażowanie i słabych fizycznie piłkarzy – fizyczność to podstawa tej ligi. Możesz być dobry technicznie ale jak swojego nie wybiegasz to nie wygrasz tam meczu.

    Się raczej zapędziłem bo seria bez wygranej może być 11 nie 8.

  2. Wszyscy krytykują obronę, a w pomocy też jest duży problem. Trudno w tym momencie wskazać zawodnika, który jest liderem drugiej linii w Lyonie. Tolisso jest daleki od optymalnej dyspozycji, a do tego te jego problemy zdrowotne są mocno uciążliwe. Caqueret którego bardzo cenię też nie gra na jakimś szczególnie wysokim poziomie. Lepenant i Faivre mocno obniżyli loty. Aouar to w tej chwili wielka zagadka. Co do Reine Adelaide to zastanawiam się czy kiedykolwiek wróci do formy sprzed kontuzji. Nie wygląda to niestety dobrze. Mam nadzieję, że Blanc to szybko ogarnie, bo każdy z tych zawodników ma spory potencjał i gra znacznie poniżej możliwości. Czekam już na mecz z Montpellier. Zagrają dwie drużyny, które są w totalnym dołku. Idealny mecz na przełamanie.

    1. Jako ciekawostka, JMA założył się z Prezem w ramach umowy sprzedaży Karima, że zdobędzie złotą piłkę. W wyniku dodanej klauzuli Lyon otrzyma 1 mln, o ile to nie jakaś gruba plota.

  3. Jeśli chodzi o Coco, to jedyne ,co go powstrzymuje przed pokazaniem swoich prawdziwych umiejętności to nękające kontuzje.Smutne to jak cholera,kiedy człowiek,który chce i umie grać w piłkę, nie jest w stanie grać,bo ciało odmawia współpracy..Coś w tej krytyce naszej pomocy jednak jest , bo rzeczywiście jest za wolno,zbyt statycznie ,nie trzeba być znawcą ,żeby to zauważyć. Martwi mnie spadek jakości gry Caquereta i Lepenanta ..co do Faivre’a i JRA to chyba nie mam już złudzeń.Problem z fizycznością istnieje na pewno i wydaje mi się,że przyczyniły się do tego lajtowe treningi Bosza przypominające zajęcia wf dla nastolatków ( 1,5 godz . dziennie , serio? do tego dzień wolny w środku tygodnia ,serio? ),zgadzam się,że nasza farmerska liga jest siłowa, tutaj potrzeba siły właśnie ,wytrzymałości i szybkości ,a my chwilami wyglądamy jak seniorzy z dps-u :P Tak teraz myślę,że spadek formy Paquety z drugiej połowy zeszłego sezonu mógł być spowodowany takim pseudotreningiem właśnie.A propos Paquety -mielibyśmy lidera środka pola,jakbyśmy go nie sprzedali. Dziwi mnie jednak,że panowie dziennikarze nie czepili się defensywy, bo mecz z Rennes był do zremisowania przynajmniej ,ale jak zawsze przeważyły błędy w obronie.Blanca krytykują niesłusznie ,on dopiero przyszedł i musi zarządzić tym burdelem,który tu zastał ..pierwszy mecz był kontrolnym ,teraz dopiero będą wnioski .Być może prawdziwe zmiany nastąpią dopiero po zimowym oknie i nowych transferach, które są nieodzowne.

  4. No i proszę wychowanek Lyonu ze złotą piłką. Mieliśmy mistrzów świata, mamy i najlepszego piłkarza świata. A Lyon przegrywa mecz za meczem… :-D Teraz to już Benzema pewnie nie wróci na koniec kariery, bo czytałem że chce przedłużyć z Realem i bardzo dobrze, po co tu miałby przychodzić i marnować czas z przegrywami.

    1. Tylko czy Real też będzie chciał przedłużyć z Karimem kontrakt o więcej niż o rok. Real dba o swoje interesy, dali odejść Ronaldo, Ramosowi więc i z Benzemą nie będzie problemu. Jeżeli klauzula w kontrakcie Haalanda jest prawdziwa (że podobno w 2024 może odejść za jakąś sumę) to pewnie Real skorzysta, i Karim będzie zbędny. Przedłużą z nim o rok do 2024 a po sezonie spróbują powalczyć o Norwega. Wtedy JMA mógłby poprosić Karima o powrót. Cudowna historia by była, jakby wrócił do nas na koniec kariery.

Możliwość komentowania jest wyłączona.